Strony

30.11.2009

Smak, zapach i kolor pomarańczy

Kiedy zaczynam czuć zapach pomarańczy i pojawia się apetyt na nie- a tak właśnie dzieje się teraz, to znak, że święta już blisko. Pisząc tego posta, raczę się właśnie tym soczystym owocem:) Pomarańcze jadam tylko zimą. W innych porach roku cytrusów nie toleruję. Kolor pomarańczowy natomiast podoba mi się tylko jesienią. Trochę to absurdalne, ale tak już mam. Absurdu dopełnia kurtka pilota i kuferek medyka;) I na tym stwierdzeniu poprzestanę w moich dzisiejszych wynurzeniach, coby już nic głupiego nie napisać.










kurtka- Only
buty- C&A
sweter- Primark
koszula, kuferek- sh
spódnica- H&M

25.11.2009

Autumn girl

Kilka postów temu przepowiadałam już koniec jesieni w mojej szafie i początek srogich mrozów. Ku mojemu zaskoczeniu mogę nadal pomykać w jesiennej parce i czółenkach. Bardzo mnie to cieszy:-) Te ciepłe, listopadowe promienie słońca powodują, że ćwieki, ramoneski, zamki, srebrne dodatki i ciężkie buty idą w kąt. Nabieram ochoty na ciepłe barwy w klimacie retro i zachwycam się stylem Sally Jane Vintage. Taką jesień kocham:-))








parka- H&M
kurtka- Steps
sukienka- Kappahl
torebka, pasek- sh

22.11.2009

Prawie jak od Chanel

Wiem, że to małe "prawie" robi w większości przypadków wielką różnicę, ale czasami trzeba się tym zadowolić. Prawdziwego chanelowskiego żakiecika nie będę pewnie nigdy miała. W pełni satysfakcjonuje mnie w tej chwili wersja "low cost". Zamiast klasycznych pereł w towarzystwie dwóch szalików, skórzanej kurtki i zwiewnej panienki;-)
Have a nice week!






chanelka- sh
spodnie- Zara
szaliki, t-shirt- Orsay


16.11.2009

Accessories are the girl's best friends

Czy sporządzaliście kiedyś ewidencję zasobów swojej szafy? Ja czasami przy gruntownych porządkach próbowałam, ale zawartość często się zmienia, więc szybko gubiłam się w rachunkach. W zliczanie torebek zaprezentowanych na moim blogu bawiła się Sylwia. Naliczyła ich aż 25. Ta poniżej jest więc 26-sta. Zdziwiłam się szczerze, tym bardziej, że w czeluściach mojej szafy znalazłoby się jeszcze kilkanaście, które zaszczytu wystąpienia na blogu na razie nie dostąpiły. Podliczenia pasków, kolczyków, bransolet, wisiorów, apaszek i szalików nawet nie próbuję się podjąć. Oczywiście nie chodzi o ilość- to sprawa drugorzędna. Muszę jednak przyznać, że z akcesoriami jest jak z butami- zawsze jest ich za mało. Pięknie odmieniają strój i podkreślają osobowość:-)





torebka, pasek, sweter- sh
spodnie- Promod
kurtka, bransolety- Vero Moda
komin, t-shirt- H&M

11.11.2009

Zipped and furry

Będzie krótko i konkretnie, bo dzisiaj powinnam zajmować się rzeczami większej wagi niż pisanie posta i przeglądanie blogów, ale nie mogłam sobie odmówić odrobiny relaksu.
Sukienkę w stylu lat osiemdziesiątych zakupiłam w czasie letnich wyprzedaży. Świetnie sprawdza się jako imprezowy strój. Kamizelka jak widać została pożyczona od Wielkiego Ptaka z Ulicy Sezamkowej;-) Chwila relaksu właśnie minęła, więc z ociąganiem powracam do spraw większej wagi:-(








kamizelka- Orsay %
sukienka+ komin- Cubus %
legginsy+ getry- H&M
buty- Deichmann
bransolety- Vero Moda

8.11.2009

Are you a skirt or a trousers- girl?

Kiedyś spodnie stanowiły bardzo niewielki procent mojej garderoby. Kupowałam je tylko wtedy, gdy naprawdę potrzebowałam nowych (i były to zwykle dżinsy), bo stare nie nadawały się już do publicznej prezentacji. Wspominałam tu już jakiś czas temu, że nie lubię kupować spodni i zdarza mi się kupować "na oko", tzn. bez mierzenia. Te na zdjęciu zostały zdobyte właśnie w ten sposób za 3,00 euro w Barcelonie. Krój uniwersalny, bo można je nosić "na luzaka" albo dodać szeroki pasek, podnieść talię o 10cm i wyczarować wersję bardziej elegancką.
Wniosek z mojej historii jest taki, że wszelkie spodnie kocham i kupuję coraz częściej, ale w skrytości ducha i tak uważam, że kobieta najpiękniej wygląda w sukience:-)







spodnie- Promod %
kurtka- Orsay %
szalik- sh
torba- Solar %
buty- Aldo %
sweter- Cubus %
t-shirt- H&M %

4.11.2009

Ostatki jesienne

Dzisiaj rano zszokowała mnie biel za oknem. Smutek mnie ogarnął, bo wielkimi krokami nadchodzi (a w zasadzie nadeszła jednym wielkim susem dziś w nocy) faza ubłoconych butów, poplamionych spodni, czerwonego nosa, szarości za oknem, spóźnionych tramwajów i ciągłego poszukiwania rękawiczek, które gdzieś były, ale zaginęły. Zima w mieście nie należy do najprzyjemniejszych:-(
Na przekór nastrojowi dzisiejszego poranka- zdjęcia jesiennego stroju sprzed kilku dni.
Na sukienkę czaiłam się od dawna, ale zgarnęłam ją dopiero na wyprzedaży. Jedyną pasującą do niej rzeczą w mojej szafie jest właśnie ten sweterek, który do tej pory też do niczego nie pasował.







sukienka, parka- H&M
sweter- sh
rajstopy- Calzedonia

2.11.2009

Traperki na obcasie

Nie nadają się ani na wyprawy górskie, ani na polskie śniegi i pluchy, długo więc w nich pewnie nie pochodzę:-( Wczoraj korzystałam z idealnych warunków atmosferycznych i testowałam je na spacerze. Sprawdziły się:-) Wygodny obcas, podeszwa o odpowiedniej grubości i są "kombinowalne" z wieloma rzeczami.
Jak widać na zdjęciach, przeprowadzałam też test skórzanej kurtki: przy jakiej najniższej temperaturze może być ciepło w kurtce skórzanej? Wyszło, że to już ostatnie podrygi i szybko muszę zaopatrzyć się w coś ciepłego. Dobrze, że kominek mnie dogrzewał;-)








buty- Deichmann
spódniczka, komin- H&M
sweter- Cubus
kurtka- Vero Moda
torba- sh
t-shirt- z szafy chłopaka