24.09.2012

Statement knitwear


Powoli nastawiam się psychicznie na jesienne przeprogramowanie mojej szafy (jak zwykle zwlekam, ile się da). Punkt główny programu to wydobycie swetrów z jej głębokich zakamarków i przeorganizowanie na bardziej dostępne półki. Teraz najchętniej sięgam po największe swetrzyska- grube i przytulne, wydawałoby się, że najbardziej odpowiednie na mroźne dni jak np. ten płaszczowy, pastelowy sweter. Niestety takie dzianinowe cuda z trudem mieszczą się pod kurtką/płaszczem. Poza tym szkoda je ukrywać przed świat(ł)em;-). Fajnie jest poczuć wiatr i jesienne słońce przeciskające się przez moherowy splot, a jak zawieje mocniej można bardziej się opatulić i zawinąć szalik jak należy;-)






 

sweter- no name
naszyjnik, t-shirt- Zara
szalik- sh
buty- Vagabond
spodnie- Topshop

13.09.2012

Wzoruj się!


Po trzech sezonach praktyki w "blokowaniu kolorów" pora na radykalną zmianę. W harmonogramie jesiennym przewidziane jest "wzorowanie", czyli wzór do wzoru. Przyznaję, że to wyższa sztuka jazdy, zdecydowanie bardziej niebezpieczna i pełna zakrętów niż kombinacje czystych kolorów. Wybór wzorów jest spory- geometryczne, żakardowe, barokowe, kwiatowe, gwiazdki, skandynawskie... Niestety ich termin przydatności do założenia jest krótki (bywa, że tylko jeden sezon), więc zaleca się te bardziej uniwersalne. Przedawkowanie grozi szafą pełną wzorzystych ubrań niepasujących do niczego;) Dla początkujących wskazane są wersje mniej radykalne, czyli praktykowanie na mniejszych powierzchniach jak niżej:-)


koszula- no name
spódnica- sh
pasek- Pull&Bear
torba- Parfois


07.09.2012

Daily style


Tytuł tego wpisu mógłby brzmieć  równie dobrze "Double denim" lub "Sneakers day". Pasowałoby też "My favourites"... Hmmm... Skąd rozterki tak "poważnej" treści? ;-) Otóż wszystkie trzy opisują dokładnie, co autor miał na myśli, czyli zestaw z kategorii tych najbardziej codziennych, często noszonych, wygodnych i idealnych na ruchliwy dzień. Oprócz wyżej wymienionych, niezaprzeczalnych zalet te rzeczy mają jeszcze jedną, chyba najcenniejszą. Przypominają mi o ciekawych podróżach i ludziach, którzy mi wtedy towarzyszyli :-) Koszulę zakupiłam na jakimś bazarku w Hongkongu, spodnie w kopalni inspiracji- Topshopie na Oxford Street, a buty w równie inspirującej Kopenhadze.
Enjoy!









buty- Vagabond
koszula- no name z bazarku w Hongkongu
spodnie- Topshop
torba- Parfois

03.09.2012

Sporty touch


Rok 2012 zdecydowanie upływa pod znakiem sportu. Kogo nie porwał piłkoszał, ten zapewne nadrobił  w czasie igrzysk olimpijskich. Nawet ja, która w trakcie wiadomości sportowych zmieniam kanał, a relacje prasowe na temat sportu omijam bardzo skrupulatnie, nauczyłam się mimo woli kilku nazwisk piłkarzy i potrafię wyliczyć,  w których dyscyplinach Polska zdobyła medale olimpijskie (żeby nie było, bardzo aktywnie uprawiam sport).
Modę również ogarnął sportowy duch. Spodnie dresowe  w zestawieniu ze szpilkami albo szara bluza z kapturem do spódnicy ołówkowej to już standard, but sportowy do eleganckiego stroju- wygoda i pierwszoligowy szyk. Na podium dostały się czapka z daszkiem, kurtka bejsbolówka i spodnie z paskiem  z boku. Lubię takie wygodne inspiracje:-)






spodnie, torba- no name
koszula- H&M
buty- Bronx
naszyjnik- Vero Moda

30.08.2012

What a girl needs for fall...


Jak widać, kolorystycznie nastrajam się już jesiennie. Żadnych zakupów na nowy sezon jeszcze nie poczyniłam, więc przekopuję przepastne zakamarki mojej szafy i próbuję podejść kreatywnie do tego, co już mam. Spodnie były  w poprzednim życiu kombinezonem, który po drastycznym cięciu sprawdza się jako cudownie wygodne spodnie. Do tego kurtka sprzyjająca kreatywnemu podejściu, bo  pasuje do wszystkiego i niepowtarzalna torba od Bereniki Czarnoty.
Lista życzeń na jesień oczywiście istnieje i ma się dobrze:-) Dzisiaj ziścił  się niespodziewanie nawet jeden z jej punktów (thx, Iv:-)), ale o tym później...




spodnie- Zara + DIY
torba- Berenika Czarnota
kurtka- H&M
buty- Stradivarius

10.08.2012

Po skandynawsku

Parki w kolorze khaki to w modzie nic nowego. Co jakiś czas  magazyny mianują je "must- have'em" sezonu. Niektórzy bardzo je lubią niezależnie od tego, czy trafiają na strony z trendami (jak na przykład ja), inni powątpiewają w jakikolwiek modowy potencjał tej kurtki. Mnie kojarzy się ze stylem skandynawskim, a szczególnie z Kopenhagą. W tym mieście każdy, mały czy duży, młodszy czy starszy, nosi zieloną parkę. 
Kiedyś siedząc w kawiarni w Kopenhadze, próbowałyśmy zliczyć z koleżanką, ile osób odzianych w taką kurtkę przemaszeruje przed nami w ciągu godziny. Skapitulowałyśmy po piętnastu minutach i skupiłyśmy się na rozkoszowaniu się niepowtarzalnym i inspirującym kopenhaskim stylem:-)







kurtka- sh
spodnie, buty- Zara
t-shirt, torba- New Yorker
okulary- Fossil
biżu- H&M + no name

09.08.2012

Go asymmetrical!

Asymetryczne spódnice rządzą letnią ulicą. W zeszłym sezonie pojawiały z taką pewną nieśmiałością i w niewielkich dawkach, a tego lata nosimy je już całkiem dumnie w zmasowanych ilościach. W czym tkwi sekret? Dlaczego jeden trend przyjmuje się od razu, a drugi mozolnie toruje sobie drogę?
W przypadku tej spódnicy odpowiedź wydaje się prosta. Jest idealna na upały, praktyczna, ale bywa romantyczna. Zapewnia efekty specjalne, bo tu trochę zawieje, podwieje i robi się ciekawie:-)


 


zestaw 1
spódnica- no name
t-shirt- Gina tricot
buty, torba- Zara

zestaw 2
spódnica- Forever 21
t-shirt- Zara
torba- no name
kurtka- DIY
buty- Bronx
bransoleta- H&M