niedziela, 5 lutego 2012

Something gold

Gdybym miała gdzieś pod ręką złotą rybkę, poprosiłabym ją o realizację trzech prostych życzeń: żeby było cieplej, żeby było cieplej i żeby było cieplej. Rybki nie mam, więc życzenia nie do spełnienia na razie. Pomarzyć- piękna rzecz...
Tymczasem pocieszam się, a w zasadzie rozgrzewam herbatą imbirową z miodem, a ze złotych rzeczy w zasięgu ręki znalazła się tylko spódnica. Ma niełatwy krój i tkaninę, więc cała reszta stroju pozostaje w jej cieniu. Złoto rządzi;-)
Przyjemnego tygodnia życzę:-)




spódnica- outlet Vero Moda
sweter- Zara
koszula- Primark
buty- Topshop

niedziela, 29 stycznia 2012

Freeeezing....

Wieść niesie, że minus na termometrze zagości na trochę dłużej. Nie napawa się mnie to optymizmem, ale narzekać też nie będę. Z domu wychodzić muszę, urlop w ciepłych krajach w najbliższym czasie raczej się nie szykuje, więc trzeba się jakoś przystosować i przetrwać. Do wiosny już tylko 50 dni, jak niektórzy pilnie donoszą:-)
W ramach radzenia sobie z mrozem i urozmaicenia stroju wygrzebałam z szafy czapkę po raz pierwszy w tym sezonie. Parkę testuję w mniej oczywistych zestawieniach niż zwykle, czyli z dzianinową spódnicą ołówkową. No i dogrzewam się sporą dawką koloru pomarańczowego, który podobno ma być kolorem roku 2012. Jakby co, to jestem przygotowana ;-)




spódnica- Gina tricot
sweter- Primark
kurtka- New Yorker
komin, czapka- H&M
rękawiczki- C&A
buty- Aldo
torba- Parfois




niedziela, 22 stycznia 2012

Winter essentials

Codziennie o poranku spoglądam za okno i wypatruję śniegu. Zdecydowanie nie jest to tęskne spojrzenie, a raczej nadzieja, że na zewnątrz nadal szaro i buro, a najlepiej sucho. Jeśli już biały puch, to tylko w górach. Jeśli już w mieście, to gdy można zaszyć się w domu z książką, kubkiem gorącej czekolady i podziwiać śnieżny krajobraz zza szyby.
Z taką zimą, jaka na razie króluje, radzę sobie nieźle. Parka z futerkiem sprawdza się idealnie- stanowczo wygrywa z każdym innym okryciem wierzchnim. Obowiązkowo duży komin i ciepłe buty na koturnie. Mój ulubiony patent w tym sezonie to koszula ze swetrem. Niby nic nowego, a cieszy;) Dopóki nie dopadną nas siarczyste mrozy i głębokie śniegi, taki zestaw będzie numerem jeden:-)



kurtka- New Yorker
spodnie- Stradivarius
buty-Aldo
koszula, komin- H&M
torba- no name
sweter- Topshop


W bonusie dużo koloru i pozytywnych emocji na najbliższy tydzień od Fotografa:-)))




czwartek, 12 stycznia 2012

Deep green

Niniejszym postem kończę rekordowo długą przerwę w blogowej działalności. Pilnie donoszę, że żyję, mam się całkiem nieźle i nie straciłam zainteresowania modą. Mobilizacja i wena modowa w 2012 dopisują, więc jeśli tylko mój czas, fotograf i pogoda jakoś się zgrają, zdjęcia powinny pojawiać się częściej.
Na dobry początek- skromna, mała zielona. Z powodzeniem konkuruje z małą czarną, bo można jej charakter zmieniać biżuterią i innymi dodatkami; żakiet zastąpić futerkiem, a wieczorem wymienić np. na cekinowe wdzianko. No i prawie na pewno nie spotka się dziewczyny w tej samej sukience, bo zielone egzemplarze występują w przyrodzie zdecydowanie rzadziej niż czarne:-)





sukienka, cekiny, futerko- no name
pasek- sh
buty- Topshop
bransoletki- H&M


niedziela, 4 grudnia 2011

Boyish

Podobno każdy mężczyzna powinien mieć w swojej szafie niebieską koszulę. Dlaczego? Bo wygląda się w niej świeżo, dynamicznie, profesjonalnie i pasuje do każdego krawata;-) W kobiecej garderobie też bardzo dobrze się sprawdza i spełnia powyższe funkcje (słowo "krawat" zastąp "garsonką/garniturem"- niepotrzebne skreślić), jeśli tylko jest dobrze dopasowana i wyprasowana. Mojej wersji- trochę za dużej i lekko wygniecionej- raczej nie polecam na spotkanie biznesowe. Profesjonalizmu nie dodałyby nawet nobliwe perły. Na "business lunch" się w tym zestawie nie wybierałam, więc efekt niedbałości jak najbardziej celowy i pożądany był;-)
Cudownego tygodnia życzę:-)





fot. Berenika

koszula, sweter, perły- H&M
spodnie- Mango
płaszcz- Zara
torba- no name

wtorek, 22 listopada 2011

Muszka i ołówek

Męska garderoba nadal mnie kusi. Tym razem wypożyczyłam sobie tylko mały rekwizyt, ale jakże znaczący. Muszkę założyłam po raz drugi w życiu. Ten pierwszy miał miejsce podczas występu na przedszkolnym przedstawieniu- taka byłam przejęta, że do dzisiaj pamiętam cały strój, a w szczególności skórzaną, bordową muchę:)
Jeśli jest muszka, musi być też biała koszula- żeby nie było za grzecznie, nonszalancko wystająca spod swetra. Dla równowagi coś bardzo kobiecego, czyli ołówkowa spódnica. Tak więc w tym oto dostojnym zestawieniu kłaniam się nisko i kończę dzisiejsze wystąpienie:)






płaszcz- Vero moda
koszula- Bershka
sweter, spódnica, bransoletki, komin- H&M
torebka- Primark
buty- Bianco

niedziela, 13 listopada 2011

...need to be inspired...

Tym zestawem raczej nikogo nie zaskoczę. Typowo dla mnie, czyli coś beżowego, pomarańczowego i trochę retro. Idealnie pod kolor jesiennych liści;-)
Ostatnio cierpię na brak weny modowej (mam nadzieję, że to uleczalne;)), więc trzymam się klimatów znanych i sprawdzonych. Bardziej wciąga mnie przeglądanie magazynów wnętrzarskich niż kombinowanie z zawartością mojej szafy. Przy okazji polecam bardzo inspirującą stronę : www.desiretoinspire.net. Enjoy!
Inspirującego tygodnia:-)






fot. Berenika
płaszcz- Zara
spódnica- Orsay
sweter- Primark
komin- H&M
torba- sh