22.11.2009

Prawie jak od Chanel

Wiem, że to małe "prawie" robi w większości przypadków wielką różnicę, ale czasami trzeba się tym zadowolić. Prawdziwego chanelowskiego żakiecika nie będę pewnie nigdy miała. W pełni satysfakcjonuje mnie w tej chwili wersja "low cost". Zamiast klasycznych pereł w towarzystwie dwóch szalików, skórzanej kurtki i zwiewnej panienki;-)
Have a nice week!






chanelka- sh
spodnie- Zara
szaliki, t-shirt- Orsay


18 komentarzy:

  1. T-shirt strasznie mi się podoba, i ta bransoleta z ćwiekami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ogromnie mi sie podoba, piekny zakiecik, przynajmniej jest oryginalny :) a tshirt ! boski! :) dawno go kupilas? ile kosztował? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że w roli głównej żakiet, ale ten t-shirt jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, bardzo fajny look! Chanelka na Tobie - cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paulina: t-shirt jest z letniej kolekcji Orsay.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem "prawie chanelka" też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Daje, daje i to bardzo dobrze ;)
    Chciałabym mieć taki, ale nie różowy ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny żakiet! Ja ostatnio przchodze wielką fascynację stylem Coco! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. a tam, po co komu prawdziwy!fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się t-shirt podoba, rewelacyjny jest, reszta świetnie zestawiona.

    OdpowiedzUsuń
  11. I looove the pink jacket! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dałabym się pociąć za chanelkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. zestaw świetny ;)
    i tło też ciekawe ..

    OdpowiedzUsuń
  14. pastelowe róże, fiolet to zdecydowanie Twoje kolory:) btw. mam te same spodnie i po prostu je uwielbiam. Pasują do wszystkiego i są przewygodne:)

    OdpowiedzUsuń