Strony

30.05.2009

Wet look po raz pierwszy

Ostatnio pogoda jest mało inspirująca. Bo co tu założyć, jeśli zimno, wieje i leje, a w głowie już lato, sukienki na ramiączkach i sandałki? Wybór padł na wet look. Fotki zrobione w przerwie między mżawką a większym opadem.






parka- Orsay
legginsy- Stradivarius
torebka- Orsay
sukienka + t-shirt- H&M

24.05.2009

Zakombinezowana

Zaszalałam trochę. Nie dość, że royal blue, to jeszcze kombinezon od stóp do głów. Społeczeństwo chyba nie jest jeszcze gotowe na takie eksperymenty, bo wzbudzałam żywe zainteresowanie wśród sąsiadów. Na ulicach jeszcze bardzo mało kombinezonów, chociaż w sklepach spory wybór. Może pełnia lata spowoduje wysyp, bo to podobno "must-have";) Mój jest zdobyczą z sh- jedna wyprawa i od razu upolowałam dwa takie wdzianka. Druga zdobycz pewnie poleży jeszcze trochę w szafie...




kombinezon- sh
chusta- sh
torebka- sh
buty- Prima moda

18.05.2009

Słów kilka o sukienkach

Wiem, że trudno to stwierdzić, oglądając moje stylizacje na blogu, ale bardzo lubię sukienki. Niestety jakoś się ostatnio składa, że ilość sukienek ready-to-wear w mojej szafie maleje. Nowe przybywają (głównie z sh), ale czekają na przeróbki.
Wzdycham często do zarowskich/mangowskich/itp. sukienek, ale tłumaczę sobie bardzo rozsądnie, że jeśli spotkam jakąś wielbicielkę tej samej sukienki w tejże sukience na pasach albo na przystanku (i nie daj Boże, będzie wyglądała lepiej ode mnie), spłonię się ze wstydu i sukienka przestanie mi się podobać. To mnie skutecznie odstrasza od zakupu. Identyczną torebkę albo buty mogę przeboleć, ale sukienki- never ever!




sukienka- autor nieznany
buty- Zara (pół miasta w nich chodzi, ale cena rekompensuje tę niedogodność)
t-shirt- no name
torebka i pasek- (jak zwykle) Orsay

17.05.2009

Bez ekstrawagancji

Tym razem bardzo klasycznie i po miejsku. Niebiesko-biało-beżowo-brązowo przed wyjściem do pracy. Cieszę się, że w mojej pracy nie obowiązuje żaden dress code. Zanudziłabym się, gdybym codziennie musiała ubierać się podobnie. A tak- jednego dnia na obcasach, drugiego w trampkach:)












kurtka- Zara
spodnie- Mango
buty- Dion
koszula- Orsay
torba- Orsay

13.05.2009

Strong shouldered woman

Moda lat'80 na "napakowane" ramiona nigdy mnie nie zachwycała. Kiedy jednak zobaczyłam współczesną interpretację tego trendu (np. u Stelli McCartney albo u Balmain), nie byłam już tak wrogo nastawiona. Marynarkę zakupiłam za szaloną sumę 2 złotych. Od razu chciałam wypruwać poduchy i zmieniać guziki, ale po wyprzymierzaniu się... Hmm..., chyba nie wygląda tak źle. Guziki zmieniłam, ale silne ramiona zostały.






marynarka- sh (2zł)
spodnie- H&M (30zł)
t-shirt- Mango (8zł)

11.05.2009

Metamorfoza pewnych spodni

Muszę poczynić pewne wyznanie: Nie znoszę kupować spodni. Szukanie właściwego rozmiaru, długości (jestem wysoka i większość spodni jest na mnie za krótka), przymierzanie 10 różnych par w różnych rozmiarach (przedział 36-40, bo nigdy nie wiadomo, w co się zmieszczę) to prawdziwa mordęga. Szczególnie stresujące jest kupowanie rurek. Można popaść w depresję, bo nogawki z sezonu na sezon coraz węższe i to nie dlatego, że przytyłam.
Ostatnio kupuję więc "na oko". Zmieszczę się czy nie zmieszczę? Te spodnie bardzo mi się spodobały (nie ukrywam, cena zdecydowanie je upiększyła), ale były tylko w rozmiarze 40. Moje wprawne oko od razu zauważyło, że spodzień za duży. Coś się wymyśli- pomyślałam i dokonałam wielce spontanicznego zakupu. Wyszło jak poniżej. Z jednej pary spodni zrobiły się dwie:)











spodnie- Reserved (69zł)
1)
t-shirt- Bershka
buty- Bianco
pasek i torebka- Orsay %
bransoletka- H&M
2)
buty- Bershka
kamizelka- vintage z szafy
t-shirt- Vero Moda
torebka- Ebay
pasek- sh



9.05.2009

Wszystkie mają maxi dress, mam i ja:)

Maxi dress to chyba jeden z flagowych elementów garderoby na blogach szafiarskich, chwalę się więc swoją pierwszą maxi dress. Takie długaśne suknie zawsze mi się podobały u innych dziewczyn, ale zastanawiałam się, jak można chodzić w czymś, co okręca się wokół nóg i ciągnie po ziemi. Nadal się zastanawiam... Przydałby mi się jakiś szybki kurs chodzenia w maxi dress, bo na razie przydeptuję, zaczepiam, zamiatam chodnik itp.







sukienka- Orsay
torebka- Orsay %
kurtka- no name z dna szafy
buty- Bershka
kolczyki- H&M

3.05.2009

Supermenka

Supermenka narodziła się w trakcie tak prozaicznej czynności jak zbieranie prania z suszarki:) Pomyślałam, że zrównoważy trochę te wszystkie falbanki i kokardki. Misza się trochę oburzał, że nawet jego t-shirt się przede mną nie ustrzeże, ale i tak zdjęcia zrobił. Niestety włosy i cienie drzew skutecznie zamaskowały mi twarz (musiałam się skrócić o głowę). Czyżby zemsta właściciela koszulki i obawa, że wyglądam w niej lepiej niż on...?




spódniczka- H&M
t-shirt- Zara men
buty- Prima Moda
bransoletki- H&M


A poniżej t-shirt z checklistą- tylko dla mężczyzn, bo kobiety takich problemów nie miewają (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo).





1.05.2009

Miastowo weekendowo

Nareszcie nadszedł długi majowy weekend. Krótszy niż zwykle, ale radość i tak wielka.
Myślałam, że miasto będzie opustoszałe, bo jak Polska długa i szeroka wszyscy grillują. Okazało się jednak, że wszyscy spacerują i fotografują. Tłumy na Rynku, na ulicach, w parkach, nawet na wystawę kolejka była.
Znalezienie jakiegoś spokojnego miejsca graniczyło z cudem. Fotograf na fotografa wpadał. Albo wszyscy fotobloga prowadzą albo nową narodową pasją stało się fotografowanie. Może nawet spotkałam jakąś blogerkę-szafiarkę...










koszula- sh
spodnie- Vero Moda
pasek- sh
torba- ebay
buty- Bronx
bransoletka- ze skarbów Mamy