Strony

29.08.2010

Ready for changes?

Prawie rok temu pisałam tutaj, że bardzo lubię wrzesień. Ten miesiąc zawsze kojarzył mi się z pozytywnymi zmianami. W tym roku zapowiedź małej życiowej rewolucji przyniosły ostatnie dni sierpnia. Zobaczymy, czy te zmiany spodobają mi się tak bardzo jak trendy jesienne i czy nadal tak bardzo będę lubiła wrzesień... Oj chciałabym, żeby dylemat, w co się jutro ubrać, był teraz moim największym zmartwieniem.
Na razie wiem na pewno, że beż z granatem będą jednym z moich ulubionych zestawień kolorystycznych, mokasyny to moje najwygodniejsze buty na jesień i że mam za mało koszul w szafie, a chętnie zagospodarowałabym więcej. Jeśli chodzi o resztę- mętlik w głowie.
Udanego tygodnia życzę!






koszula- no name
marynarka- Vero Moda
torba- e-bay
buty- Pull&Bear
spodnie- Zara
pierścionek- Sfera

22.08.2010

Jeszcze trochę lata...

To już pewnie ostatnie podrygi w letnich ciuchach. Na zdjęciu lekki kombinezon, które za chwilę trafi na dno szafy, ale kolor czekoladowy pozostanie i będzie się często pojawiał w moich strojach. W myślach rozpoczynam inwentaryzację jesiennej garderoby. W głowie mam już wizje tych zamotanych szalików, kolorowych rajstop, grubych skarpet (może nawet zaszaleję i zakupię zakolanówki...), fantazyjnych swetrów i minimum 10 stopni Celsjusza aż do początku grudnia:)






kombinezon- Orsay %
kurtka- H&M
torba, pasek- Zara
chodaki- Goertz 17
bransolety- Parfois, H&M, Galeria Centrum, Vero Moda

21.08.2010

7 wspaniałych na Majorce ;-)

Wakacje nad polskim morzem- piękna rzecz, ale pewnie nie zachwycałabym się tak bardzo zachmurzonym niebem i silnym wiatrem, gdybym kilka dni wcześniej nie doładowała swoich baterii słonecznych w bardziej energetycznym klimacie. Wysmarowana kremem z filtrem 30 wygrzewałam się na Majorce. Na tej wyprawie najważniejsze było oczywiście towarzystwo, bo nawet tam zdarzył się deszczowy, pochmurny dzień. Dzięki doborowej ekipie było wesoło, spontanicznie, kolorowo i na pewno długo będę wspominać ten czas:)

Przedstawiam uczestniczki wyjazdu:






I trochę majorkańskich klimatów...



Na koniec kilka ujęć wakacyjnych zestawów:






fot. ja, Berenika i Iwona

17.08.2010

Sand in my bag...

Powoli i niechętnie wracam do rzeczywistości. Brakuje mi przestrzeni, jaką dają pusta plaża, morze i daleki horyzont. W mojej głowie znowu ciasno od niepotrzebnych myśli... Już tęsknię za wiatrem we włosach, zapachem słońca i wody morskiej na skórze, ciepłym piaskiem skrzypiącym pod stopami, dźwiękiem fal uderzających o falochrony i życiem bez zegarka... Szkoda, że nie można tego utrwalić, zachować na zawsze jak na zdjęciu...







To jeden ze sprawdzonych, wakacyjnych zestawów: spódniczka ze skrzydełkami ;), transparentny t-shirt, neonowy stanik i torba-worek, w której przywiozłam chyba kilogram piasku.

spódniczka- Orsay
t-shirt- Zara
torba- New Yorker
buty- Bronx



A to odrobina polskiego wybrzeża:)


8.08.2010

Been there, done that....

Relacji zdjęciowej z urlopu jeszcze nie będzie. Wpadłam tu tylko na chwilę w drodze z bardzo ciepłego i słonecznego kraju nad, mam nadzieję, ciepłe, polskie wybrzeże. W mojej wyobraźni nadal wyleguję się na plaży i myślę o niczym albo tylko o czymś przyjemnym, więc do rzeczy.
Pamiętacie spódnico-spodnie? Moja Mama nosiła w latach'80 takie o długości za kolano. Ten wynalazek w wersji spódniczko-szortowej jest genialny: wygodny, bezpieczny, bo nie ma niebezpieczeństwa, że przy mocniejszym powiewie wiatru osoby niepowołane dowiedzą się, jaką bieliznę preferujesz i do tego wszyscy są przekonani, że masz na sobie taką zalotną, ultrakrótką spódniczkę. Nawet M. się nabrał:) A teraz wracam do przepakowywania walizki na drugą część urlopu:)






spódniczko-szorty- Orsay
koszula- Cubus
torba- ebay
buty- Stradivarius
pierścionki- H&M