Strony

14.08.2011

Earth tones

Kto nie zaglądał jeszcze do sklepów w poszukiwaniu jesiennych inspiracji, ręka do góry! Ja już mam swoich jesiennych faworytów:) Jak zwykle najbardziej urzekają mnie kolory- butelkowe zielenie, kolor wina, rudości, złoto... Po letniej dominacji "kolorblokingu" mam ochotę na chwilę wyciszenia kolorystycznego... Ale z latem jeszcze się nie żegnam:) Mam nadzieję, że ono ze mną też nie i da szansę moim letnim zestawom;)





koszula- H&M
spodnie- New look
buty- Zara
torba- Berenika Czarnota

10.08.2011

Konsul i Gazela*, czyli cycle chic in Wrocław



Dzisiaj post z serii "Moje modne koleżanki". Przedstawiam Wam dwie zapalone i bardzo szykowne rowerzystki- Asię i Iwonę:) Przeczytajcie, jak modę rowerową widzi Asia (tekst jest jej autorstwa)...

Na początku jest czysta radość. Głaszczemy czule wypolerowaną kierownicę, podziwiamy zgrabną ramę, testujemy dzwonek i sprawdzamy, jak ulubiona torebka zaprezentuje się w koszyku. Czujemy podekscytowanie i motyle w brzuchu. Rozpiera nas duma. Oto nasza pierwsza damka, przepustka do lepszego wymiaru miejskiego podróżowania. Żegnamy w myślach zatłoczone autobusy i tramwaje, wielokilometrowe korki i wszystkich sfrustrowanych kierowców, którzy mijając dotychczas nasz jadący przepisowo samochód, pukali się w czoło, krzycząc: Babo, jak jedziesz?

Żegnajcie stare czasy! Witaj nowa jakości życia oznaczająca spokojne pedałowanie w pełnym słońcu, z wiatrem w uszach i kojącym terkotaniem rowerowego łańcucha.

Potem następuje moment konsternacji. Stajemy przed szafą i natychmiast wpadamy w popłoch. No dobrze, ale z czym to połączyć? Spoglądamy ze zgrozą na zwiewne sukienki, spódniczki w wersji mini, szpilki i koturny. Co prawda nieraz inspirowałyśmy się wielkomiejskim, rowerowym szykiem prosto z Kopenhagi, ale wszystkie te ujęcia są przecież rodem z filmu science fiction. W śniegu, mrozie i na obcasach? Chyba tylko na innej planecie.

W końcu nadchodzi dzień prawdy. Nasza pierwsza podróż miejskim rowerem. Wyciągamy nieśmiało ulubione rurki bądź legginsy, łączymy z t-shirtem, na nogi zakładamy coś na płaskim. Jedzie się świetnie, wrażenia jak najbardziej pozytywne. Jesteśmy na tyle zmotywowane, że w kolejnym dniu do legginsów zakładamy już spódnicę, t-shirt zastępujemy koszulą, a bluzę żakietem. Zamiast trampek na nogi wsuwamy baletki. Nadal jedzie się wyborowo i wcale aż tak nie podwiewa, nic też nie wkręca się w szprychy. Następuje etap testów i frywolnego eksperymentowania. W rezultacie, już po kilku tygodniach, ten codziennie mijający nas na retro rumaku przystojniak, podziwia nas już w wersji bez legginsów pod sukienką i w butach na obcasach. Nie są nam straszne żadne rowerowo-outfitowe kombinacje. Elegancko, casualnie i na sportowo. Zostałyśmy pełnokrwistymi rowerzystkami, cycle chic to nasze drugie imię, a wśród zmieniających się pór roku i trendów jedynym niezmiennym akcesorium pozostaje nasza gazela lub konsul:)





P.S. Dla tych, co nie wypatrzyli na zdjęciach- Konsul i Gazelle to marki rowerów.

3.08.2011

Dawno temu na zakupach...

Dawno, dawno temu kiedy miałam dużo czasu, mało pieniędzy i sporo rozwagi (punkt pierwszy zmienił się zdecydowanie, drugi niestety niekoniecznie), robiłam bardzo przemyślane zakupy. Zanim coś kupiłam, odwiedzałam wszystkie możliwe sklepy, porównywałam ceny, mierzyłam, planowałam, co z czym i do czego. Spontaniczność dozwolona była tylko w sh. Później nastał czas "prosperity", czyli rozsądek zakupowy jakoś się stępił, porównywarka cen zaczęła szwankować, a na zakupach rządziła zasada: "Bo piękne i na pewno się przyda". Jak można się domyślić, nie zawsze się przydawało i nie zawsze tak samo podobało mi się następnego dnia. Dzisiaj próbuję osiągnąć złoty środek- odrobina spontanu i trochę więcej rozsądku;)
Różowa spódniczka pochodzi z rozrzutnej epoki i miała być noszona jako sukienka. Przeleżała w szafie mnóstwo czasu, długo nie miałam na nią pomysłu i nagle mnie natchnęło:) Idealny okazał się naszyjnik, który swoje też musiał odczekać do pierwszej prezentacji.
A Wy jak kupujecie? Spontanicznie czy rozsądnie?






spódnica- sh
żakiet- H&M
koszula- Stradivarius
buty- Bronx
torba- vintage