25.10.2011

Poncho

Kiedy temperatura na zewnątrz spada poniżej 10 stopni, słowa "ciepło" i "przytulnie" nabierają magii. Kubek gorącej herbaty, ciasto pachnące cynamonem, miękki koc, wciągająca książka i ogrzewanie podłogowe kuszą każdego wieczora. O poranku nieodpartym urokiem emanuje kołdra i tzw. wolne na żądanie. Jeśli już jednak uda się oprzeć tym pokusom i zmobilizować do wyjścia z domu, idealnie sprawdzi się ponczo. Ot, taki przytulny kocyk w roli okrycia wierzchniego.
Nigdy nie byłam jego fanką. Przymierzyłam z ciekawości i już nie zdjęłam ;) Idealne na jesień:)




ponczo, sweter- Gina tricot
spodnie- Stradivarius
kurtka- Bershka
buty- Tkmaxx

15 komentarzy:

  1. Oprócz tego, że wygląda świetnie, ma cudowny zestaw kolorystyczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam poncza, wszytskie rodzaje! :) a ty w swoim wyglądasz cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne poncho, świetnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie Ci w nim!:) I cudna torbeka<3

    OdpowiedzUsuń
  5. wolne na żądanie- szkoda, że na studiach tak nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ponczo! I wg świetna stylizacja.
    Obserwuje.
    I zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykle Ci do twarzy w nim! Nie sciąga! Wyglądasz prze-uroczo! Pozdrawiam ciepło :-.*

    OdpowiedzUsuń
  8. super ponczo, bardzo ładna kolorystyka :)
    zapraszam do obserwowania mojego bloga! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy28/6/16 18:20

    OSTANIA 7 FOTKA PEWNIE DIABELNIE CIEPŁE I MIŁE W DOTYKU NIE STAĆ WAS NA LEPSZE UBRANIA TYLKO KOCE BRAKUJE DO KOMPLETU OWINIĘCIE SIĘ BURKAMI I PIELGRZKI DO SYNAGOGI. Za dużo oglodałyście w młodości bajki produkcji francuskiej MADLEN

    OdpowiedzUsuń