19.04.2010

Refleksyjnie...

W ostatnim tygodniu nie zamieszczałam żadnych postów, bo trudno byłoby mi pisać o tym, że wiosna..., że coraz cieplej..., że założyłam to, a kupiłam tamto... Na chwilę wszystkie te rzeczy straciły znaczenie. Żałoba minęła i życie wraca na swoje dawne tory. W radiu zaczynają grać weselsze kawałki, telewizja znowu wyświetla komedie, ploteczki o gwiazdach uaktywniają się w internecie..., a mnie nadal ciężko powrócić do lekkiego, żartobliwego blogowego tonu.
Zdjęcia nie przedstawiają jakiejś szczególnie skomplikowanej koncepcji odzieżowej, więc ten jeden raz pozostawię je bez komentarza.








t-shirt, spódnica- Orsay
kominy- H&M+ Cubus
buty- Zara outlet
bransoleta- pożyczona od Mamy:)
wdzianko- Miss Selfridge
ramoneska- Vero Moda

15 komentarzy:

  1. bardzo podoba mi się Twój t-shirt

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie! kwiatki i skóra, róż i czerń. Fajny, luźny kontrast:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz pięknie, a jeszcze piękniejsze jest to co napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. kominy i t-shirt są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny t-shirt, świetnie skomponowałaś go z resztą zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, wyglądasz rewelacyjnie!
    Bardzo fajnie połączone kominy i świetnie dobrane do tuniczki.
    Ramoneska nadaje kreacji drapieżności!

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie, lubię taką warstwowość, świetnie to połączyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastycznie. Strasznie podobają mi się zawinięte szale.
    <33
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wyglada połaczenie kominów... podoba mi sie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten rockowo-romantyczny outfit bardzo mi się podoba !!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. ..i dwa szaliki na raz?! ach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny ten zestawik :)
    Szale fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń