Strony

30.10.2009

Dzień Spódnicy

Mini, midi, maxi, rozkloszowana, z godetami, ołówkowa, trapezowa, z koła, plisowana, z wysoką talią, biodrówka, solejka, drapowana, bombka.... Coś pominęłam...? Form spódnicowych można by znaleźć pewnie jeszcze kilka. Ja w pełni doceniam zalety tej części garderoby. Miałam więc dylemat, jaką spódniczkę wybrać. Dla uczczenia Dnia Spódnicy wybrałam mój niedawny zakup o funkcji wyszczuplająco-pogrubiającej w zależności o zaistniałej potrzeby. Zbyt dużą pupę i szerokie biodra zamaskuje, a zbyt małą- odpowiednio powiększy. Spódnica wymarzona na zimowe wahania mojej wagi;-) Za satyną nie przepadam, ale w takim skromnym zestawieniu wyjątkowo mi odpowiada.
Nie mogę nie wspomnieć o naszyjniku. W końcu mam swój statement necklace:-)
A tutaj inne spódnicowe cuda:-)







spódnica- F&F (mój pierwszy zakup w Domu Mody Tesco; dziwnie się czułam, idąc do kasy w supermarkecie tylko ze spódniczką)
golf, trencz- Orsay
naszyjnik- Sfera
buty- Ryłko
rajstopy- H&M

27.10.2009

It has been a hard day...

To był długi, ciężki dzień- zdecydowanie dłuższy niż zwykle, ale za krótki, żeby zrobić fotki mojego dzisiejszego stroju przed zapadnięciem zmroku. Zaprezentować mogę więc jedynie moje niedzielne zestawienie. Niedziela też była długim dniem (ze względu na przesunięcie czasu), ale zdecydowanie przyjemniejszym i lżejszym:-)






szorty, bransoleta- H&M
koszula- sh
kardigan- Zara
buty- Gap
naszyjnik- Primark
szalik- no name

24.10.2009

Warstwy ochronne i spotkania pierwszego stopnia

Oto moje środowe zestawienie. Warstwa na warstwie, żeby było ciepło i przytulnie, ale jeszcze nie zimowo. Granatowe buty eksploatuję maksymalnie jak na załączonych obrazkach widać.
W tymże stroju wpadłam na pasach na Marchewkową. Ku mojemu zaskoczeniu nie rozpoznałam jej, chociaż przez prawie 5 godzin siedziała obok mnie podczas spotkania szafiarskiego we Wrocławiu. Po prostu wstyd (wybacz J.Z.!)! Zwykle mam fotograficzną pamięć do twarzy. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że Marchewkowa była bez okularów i w berecie. Refleksja jest taka, że ubranie (względnie akcesoria) może naprawdę zmienić człowieka- pogrubić, wyszczuplić, dodać lub ująć wzrostu, a nawet zmienić rysy twarzy (i nie potrzeba do tego wcale makijażu).
Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników zlotu szafiarskiego!





ramoneska- Vero Moda
kurtka dżinsowa, spódnica, szalik- Orsay
buty- Ryłko
rajstopy, bransoletka- H&M
torebka, pasek, koszula- sh

21.10.2009

Pani Jesień

Kiedyś nosiłam często rzeczy w odcieniach brązu, zieleni i pomarańczu. Wydawało mi się, że taka kolorystyka bardziej pasuje do mojego typu urody. Poza tym mogłam podkradać ubrania z szafy mojej Mamy, która też bardzo lubi te kolory. Do szafy Mamy już nie mam dostępu, a w mojej własnej te barwy gdzieś zaginęły pośród niebieskości, szarości, czerni i innych chłodnych kolorów. Teraz znowu nabrałam ochoty na takie jesienne odcienie. Wszystko dzięki tej sukience:-) Szkoda tylko, że okazałe bufki zostały przyklapnięte i wymięte przez kurtkę:-( Kurtka jest moim wyjątkowo korzystnym zakupem z Barcelony (120zł za skórzaną kurtkę to prawie darmo).






sukienka- Koton
kurtka- Bershka
rajstopy- Primark
buty- Gap
bransoleta- Orsay

12.10.2009

All-in-grey

Dla zachowania równowagi między feerią barw, lureksową nitką i melanżem z ostatniego posta dzisiaj odrobina szarości i skromności;-) Szary to dla mnie (oczywiście obok czarnego) najbardziej uniwersalny z kolorów. Można w nim pobyć szarą myszą albo wręcz przeciwnie- wyróżniać się w tłumie. Wszystko zależy od tego, jakiego towarzystwa się mu dostarczy.
Moja szarość została obroszkowana. Broszki są jednym z rezultatów "mocnego" postanowienia ograniczenia wydatków na ciuchy. Do tej kategorii kwalifikują się jeszcze trzy nowe wisiory i bransoletka, a efektem mojej silnej woli jest pękająca w szwach szkatułka;-)






kombinezon- Mango
sweter, broszki, bransoletka- H&M

9.10.2009

Lurex, kolor i melonik

"Zostałam opublikowana" w "ELLE":-))) Zdjęcie jest tak małe, że nawet z lupą by mnie tam nikt nie wypatrzył. Dla zainteresowanych- nagrodzona stylizacja w większym formacie.
Przy okazji mogę się pochwalić moim nabytkiem z kolekcji H&M z różową metką. Sweter i ten numer "Elle" zachowam dla potomnych:)





sweter, kapelusz- H&M
torebka- Primark
rajstopy- Marylin
bransoleta- River Island

4.10.2009

Mix of colours

Prezentuję mój całkowicie nieprzemyślany, spontaniczny zakup. Nie mogłam się oprzeć tej sukience. To kolejna rzecz w mojej szafie p.t. "z innej bajki". Jestem bardzo niekonsekwentna, jeśli chodzi o kolory i wzory. Podoba mi się ich tyle, że nie jestem w stanie zdecydować się na jeden kierunek i kompletować zawartość szafy w jednym stylu. Może jeszcze do tego dojrzeję... :-)







sukienka, rajstopy- H&M
sweter- C&A
buty- Ryłko
torba- Solar
chusta- sh

2.10.2009

Jeans and frills

Koszula dżinsowa wróciła do łask w mojej szafie. Tej jesieni jest równie praktyczna i wielozadaniowa jak dżinsy. Obszerną wersję na luzie pokazywałam już tutaj. Do połączenia mniej tradycyjnego zainspirowała mnie kolekcja Dsquared2. Po obfotografowaniu swojej wersji odkryłam, że podobne wręcz królują w kolekcji D&G na wiosnę 2010. No to jestem w tej kwestii sezon do przodu;-) Jeszcze tylko paska mi brakuje.
Robieniu zdjęć jak zwykle towarzyszyły jakieś perturbacje. Najbardziej miała być eksponowana koszula. Niestety rozpadało się i oziębiło niemiłosiernie. Musieliśmy uciekać z pleneru:-( Rezultat taki, że zdjęcie w koszuli mam aż jedno i w dodatku nieostre:-(







koszula, torba, chusta- sh
spódnica, bransoletka- H&M
kurtka- Only
buty- Ryłko