24.10.2009

Warstwy ochronne i spotkania pierwszego stopnia

Oto moje środowe zestawienie. Warstwa na warstwie, żeby było ciepło i przytulnie, ale jeszcze nie zimowo. Granatowe buty eksploatuję maksymalnie jak na załączonych obrazkach widać.
W tymże stroju wpadłam na pasach na Marchewkową. Ku mojemu zaskoczeniu nie rozpoznałam jej, chociaż przez prawie 5 godzin siedziała obok mnie podczas spotkania szafiarskiego we Wrocławiu. Po prostu wstyd (wybacz J.Z.!)! Zwykle mam fotograficzną pamięć do twarzy. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że Marchewkowa była bez okularów i w berecie. Refleksja jest taka, że ubranie (względnie akcesoria) może naprawdę zmienić człowieka- pogrubić, wyszczuplić, dodać lub ująć wzrostu, a nawet zmienić rysy twarzy (i nie potrzeba do tego wcale makijażu).
Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników zlotu szafiarskiego!





ramoneska- Vero Moda
kurtka dżinsowa, spódnica, szalik- Orsay
buty- Ryłko
rajstopy, bransoletka- H&M
torebka, pasek, koszula- sh

17 komentarzy:

  1. Bardzo fajny zestaw.
    Mnie, gdy nieoczekiwanie ścięłam grzywkę, nie rozpoznała połowa rodziny ani narzeczony ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny mono kolorystyczny strój z ożywiającym szalikiem całość ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam! :) I wyglądałaś cudownie. Zachwycił mnie Twój idealny makijaż.

    A Marchewkowa lata po mieście niepomalowana i to w berecie :>. Takie uroki przeprowadzki.

    Niestety nadmiar obowiązków sprawił, że nie udało mi się dotrzeć na dzisiejszy leśnicki SWAP. Ogromnie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie TWoje zestawy, wygladasz jak zawsze cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. J.Z.: ja na Swapie byłam. coś sprzedałam, coś kupiłam, ale na nic się nie wymieniłam:( rym niezamierzony:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajną masz patchworkową torebunię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I duża to była impreza? Bo wcześniej jakoś nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę zloty na maxa!!!
    No i Twój look - fajowy! A torba - mmmmmmmm... boska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Torebeczka jest świetna, bardzo fajnie wyglądasz:)
    Ps. Zrealizowałam swój kupon z Elle,wypatrywałam tej Twojej cudnej,lureksowej sukienki, ale oczywiście nie było ich już...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolina: ja też realizowałam w całości:-) a sukienka kupiona w Barcelonie, więc w Polsce pewnie jej nie było.
    Marchewkowa: nie liczyłam, ale wystawiło się chyba około 25 osób. było też kilku wolnych oglądaczy. następny swap w styczniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja Ci zazdroszczę torebki....

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny masz ten blog.bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny prosty zestaw :) I kolory tez niczego sobie! hehe widze,ze szczebelki na 1 zdjeciu wybrane nie bez powodu ;p
    pozdrawiam http://indabigcity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Znowu mnie zachwycasz kolorystcznymi zestawiwniami swoich ciuchów. No i już jesteś w moich ulubionych szafach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. boguska43: szczebelki to całkowity przypadek:) nigdy nie mam czasu na szukanie tła do zdjęcia, więc robię tam, gdzie gapi się mniej ludzi, a najlepiej nikt.
    Honoratowe: też muszę Cię dodać, żeby niczego nie przegapić:-)

    OdpowiedzUsuń