12.10.2009

All-in-grey

Dla zachowania równowagi między feerią barw, lureksową nitką i melanżem z ostatniego posta dzisiaj odrobina szarości i skromności;-) Szary to dla mnie (oczywiście obok czarnego) najbardziej uniwersalny z kolorów. Można w nim pobyć szarą myszą albo wręcz przeciwnie- wyróżniać się w tłumie. Wszystko zależy od tego, jakiego towarzystwa się mu dostarczy.
Moja szarość została obroszkowana. Broszki są jednym z rezultatów "mocnego" postanowienia ograniczenia wydatków na ciuchy. Do tej kategorii kwalifikują się jeszcze trzy nowe wisiory i bransoletka, a efektem mojej silnej woli jest pękająca w szwach szkatułka;-)






kombinezon- Mango
sweter, broszki, bransoletka- H&M

13 komentarzy:

  1. Fajny pomysł z tymi broszkami. I ładnie tak cała na szaro, chociaż ja tam zawsze wolę coś kolorowego dorzucić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj pięknie! zdecydowanie nie buro, wrecz ciekawie
    ale jakze zaluje, ze calego kombinezonu nie widac :( :))
    przepieknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna stylizacja!!! Wszystko bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo iż całość jest w jednej tonacji, to wygląda naprawdę elegancko, a te broszki ehh śliczne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądają te broszki :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!! Na maxa mi się podoba spięcie broszkami!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie, uwielbiam szarości.
    Pomysł z broszkami jest super.

    OdpowiedzUsuń
  8. super pomysł z tymi broszkami!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wymyśliłaś to zapięcie broszkami!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny zestaw! Uwielbiam szarosci:) super pomysl z tymi broszkami, kapitalnie to wyglada!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. super było Cię poznać!!! :)) No to odświeżam sobie listę kontaktów o Twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń