O stroju będzie krótko: legginsy już się prezentowały w jednym z poprzednim postów, biżuteria, torba i buty też. Koszule wynalazłam w sh- nie kupiłam jej od razu, czekała na mnie kilka tygodni, bo jakoś zawsze było mi nie po drodze. Nikt jakoś nie miał na nią ochoty (na szczęście).
Ale ja nie o tym chciałam tym razem... Muszę ponarzekać. Wybieram się na urlop- radość wielka, ale pakowanie to prawdziwa klęska. Debatuję nad walizką i stertą ciuchów: jak tu upchnąć rzeczy na różne okazje, zmieścić się w piętnastu kilogramach, ułożyć tak, żeby się nie pogniotło i niczego nie zapomnieć?! Podróżuję dosyć często, ale problem z pakowaniem mam niezmiennie. Wracam więc do tej znienawidzonej czynności:( i znikam na dwa tygodnie:)
Ale ja nie o tym chciałam tym razem... Muszę ponarzekać. Wybieram się na urlop- radość wielka, ale pakowanie to prawdziwa klęska. Debatuję nad walizką i stertą ciuchów: jak tu upchnąć rzeczy na różne okazje, zmieścić się w piętnastu kilogramach, ułożyć tak, żeby się nie pogniotło i niczego nie zapomnieć?! Podróżuję dosyć często, ale problem z pakowaniem mam niezmiennie. Wracam więc do tej znienawidzonej czynności:( i znikam na dwa tygodnie:)

