14.06.2009

Home, sweet home...

Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Właśnie mijają ostatnie godziny mojego leniwego, sielskiego weekendu spędzonego w rodzinnym domu. Były pyszne obiadki przy wspólnym stole, pachnące ciasto domowej roboty i długie rozmowy. Na chwilę czas się zatrzymał, znowu mogłam być dzieckiem. Jutro powrót do rzeczywistości i dorosłości... Oby był łagodny:)









sukienka- sh
sweterek- sh (Forever 21)
pasek- sh
buty- Prima Moda
torebka- Orsay


7 komentarzy:

  1. ooooo ale masz nogi... genialnie ta sukienka je podkresla. Piekny zestaw taki kobiecy ale delikatny pomimo ze sweter w panterrre :) kusicielka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łoł, świetna sukienka, i naprawdę - dobrze w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko ślicznie pasuje, podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. grejt.

    wszystko idealnie do siebie pasuje.
    gratuluje i zazdroszcze znalezienia czegos z f21 w sh. o tak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie połączyłaś sukienkę z paskiem i marynareczką:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej ;]

    Od jakiegoś czasu oglądam Twojego bloga i postanowiłam napisać. Mimo, że nie mam bloga szafiarkiego prowadzę stronkę o biżuterii na którą serdecznie zapraszam!
    http://bizuteriajulii-brauth.blogspot.com/
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukieneczka jest piękna! Świetnie podkreśla Twoją figurę.

    OdpowiedzUsuń