25.04.2009

In love with pink...

Jako mała dziewczynka uwielbiałam kolor różowy. Wszystko, w co dawałam się ubrać, musiało być albo różowe albo fioletowe. Na szczęście to uwielbienie nie trwało długo i odkryłam inne kolory. Teraz nie jestem wielką wielbicielką różu, ale mam w szafie kilka rzeczy w tym kolorze. Są to głównie dodatki albo t-shirty, no i jedna para spodni:)
Buty to moje pierwsze bronxy zakupione przez internet. Zainspirowała mnie do tego oczywiście wielozadaniowość bronxów z ćwiekami, które prezentowały dumnie niektóre szafiarki:) (np. Enso).
Zdjęcia robione trochę na łapu- capu, bo spieszyłam się, żeby zasięgnąć informacji last-minute w Urzędzie Skarbowym.








P.S. Torba ma różową satynową podszewkę (widać kawałek w rogu). Niestety zapomniałam uwiecznić na zdjęciu.

spodnie- Orsay %
bawełniana ramoneska- Orsay %
t-shirt- Orsay % (i zostałam "Orsayanką" mimo woli)
torba- Galeria Centrum
buty- Bronx



5 komentarzy:

  1. Buty z kurtką pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. każda dziewczynka przechodzi przez fazę różowości. osobiście nie tęsknię za nią, ale bardzo Ci ładnie.

    OdpowiedzUsuń