28.03.2009

If I were a rich girl....

... zakupiłabym bandażową sukienkę. Najchętniej tę Herve'a Leger'a. Prawdziwe cudo- w różnych wariacjach kolorystycznych i krojach. Póki co, funduszy na takie luksusy brak. Pozostaje więc pokładać nadzieję w H&M i Topshop. Może udać mi się tam upolować jakąś "bandażówkę"...
Przed założeniem jej pewnie musiałabym przez kilka dni żyć o wodzie i warzywach, bo bandage dress jest bezlitosna dla figury. Można w niej wyglądać olśniewająco jak Kate Winslet lub zdecydowanie mniej korzystnie...



















(www.polyvore.com)

(www.hellomagazine.com)

5 komentarzy:

  1. Ta fioletowo-czerwona z czarnym pasem jest przeze mnie niemiłosiernie eskploatowana na polyvore, też bym ją chętnie wzięła w posiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale strasznie ograniczają ruchy i trzeba robić w nich malutkie kroczki :D Wiem, bo mam jakiś tam rodzaj bandażowej sukienki. Te prezentowane przez Ciebie jednak o wiele ładniejsze od mojej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. tez bym chciala;)ta 3 jest super;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam wczoraj takie sukienki w H&M (chyba różowa i pomarańczowa). To był dział Trend.

    OdpowiedzUsuń
  5. Alice Point: też widziałam w H&M. Dużo ładniejsze i niestety droższe są w londyńskim Topshopie. Może będzie niedługo okazja, żeby się tam wybrać...

    OdpowiedzUsuń