10.07.2011

Sheer and dotted

Jest w czarne kropki, transparentna i luźna- dokładnie taka, jak chciałam, a znaleziona całkiem przypadkiem. Zaliczyłam już dwa podejścia do zaprezentowania na blogu tej koszuli. Udało się za trzecim razem :)
Bonusowym bohaterem zdjęć jest mój cień. Trochę jakiś przygarbiony i z dziwną fryzurą, ale bardzo chciał zapozować, więc niech ma ;).
Jak pewnie niektórzy zauważyli, zmieniłam baner na bardziej minimalistyczny;). Bardzo dziękuję Berenice za pomoc:) Podziękowania także dla Asi, która z dużym zapałem wystąpiła w roli mojego fotografa.
Cudownego tygodnia życzę!





koszula- Dorothy Perkins
spodnie- Zara
torba- Parfois
buty- Bronx

14 komentarzy:

  1. jeeeej, cudowna stylizacja!:)

    pozdrawiam,
    www.a-paaulaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna koszula ;)) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach kochana, u Ciebie jak zwykle piękna kolorystyka. Wspaniała odskocznia od tych wszystkich słodkich różowości, falbanek, koronek i innych mdłości, które zalewają ostatnio polskie blogi - nie wspominając już o kolorowych szpilkach, które widzę prawie wszędzie;) Jest dobrze, jest bardzo dobrze:) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna koszula, a cień fajny ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna stylizacja :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję:)
    Asiu: czasem muszę odpocząć od intensywnych kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. http://mint-saturday-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ogromnie podoba mi sie koszula, świetna jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. kolory otoczenia ladnie komponuja sie z twoim outfitem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie tu wyglądasz naprawdę. Pasują Cie te kolory.

    OdpowiedzUsuń