Zima skutecznie uśpiła moją blogową aktywność. Taki cudowny zbieg okoliczności, jak dzień bez opadów śniegu albo deszczu, czas wolny i fotograf pod ręką od dawna mi się nie przydarzył. Dzisiaj szczęśliwie dwa warunki zostały spełnione (chętny fotograf i trochę czasu), dzięki czemu mogę sklecić ostatniego posta w tym roku.
Cętki nigdy nie należały do moich ulubionych wzorów. Wydawały mi się trudne do noszenia. No bo z czym można je zestawić poza czymś czarnym i gładkim? Okazało się, że drapowana spódniczka z wysoką talią nie gryzie się z klasycznymi paskami. Wąski pasek komponuję ostatnio, z czym się da, a kożuszkiem poratowała mnie Mama.
Życzę wszystkim pełnego sukcesów i bardzo kreatywnego 2011 roku z odpowiednią dawką czasu wolnego:)
Cętki nigdy nie należały do moich ulubionych wzorów. Wydawały mi się trudne do noszenia. No bo z czym można je zestawić poza czymś czarnym i gładkim? Okazało się, że drapowana spódniczka z wysoką talią nie gryzie się z klasycznymi paskami. Wąski pasek komponuję ostatnio, z czym się da, a kożuszkiem poratowała mnie Mama.
Życzę wszystkim pełnego sukcesów i bardzo kreatywnego 2011 roku z odpowiednią dawką czasu wolnego:)
