Strony

26.09.2010

Camel season

W tym sezonie beż ukrywa się pod różnymi pseudonimami. Występuje jako kolor wielbłądziej wełny, bursztynowy, piaskowy, karmelowy lub miodowy. Karmel i miód- pycha!, bursztyn i piasek- ach, te wakacje!, a wielbłądzia wełna...- wbrew pozorom nie przejażdżka na wielbłądzie w czasie wycieczki zagranicznej, a spotkanie oko w oko z dwoma wielbłądami w centrum Wrocławia. Dla zaznajomionych z topografią Wrocławia- to zaskakujące spotkanie miało miejsce kilka lat temu w okolicach "Renomy". Wspominam do dzisiaj, bo nie codziennie można wpaść w dużym mieście na przechadzającego się wielbłąda. No ale dzieją się tu różne cuda- jak nie wielbłądy na ulicy, to anakonda w toalecie w kamienicy (to news z zeszłego tygodnia).
Wracając do wątku głównego, czyli tego, co mam na sobie, beż bardzo lubi się z dżinsem, a ja lubię spódnice w kształcie litery A. Całość skromna i stonowana, znowu inspirowana latami siedemdziesiątymi.






sweter, spódnica- Zara
torba- e-bay
marynarka- sh (H&M)
pasek- sh

21.09.2010

Traperki na koturnie

Ostatnio podczas porządków wydobyłam z zakurzonego pudełka prawdziwe, górskie trapery. Sama byłam zdziwiona, że mam takie obuwie. M. robił jeszcze większe oczy, bo nie podejrzewał mnie o upodobanie do trekkingu. Przecież zawsze kiedy proponuje górską wyprawę, ja się wykręcam, a brak zapału do odkrywania szlaków tłumaczę m.in. brakiem odpowiednich butów. Prawda jest taka, że już się trochę w życiu po górach nachodziłam i z traperów to ja teraz najbardziej lubię takie na obcasie albo koturnie, a z wypraw - spacer po lesie, parku, plaży, mieście albo sklepach;)






buty- Eram
sweter- sh
torba- swap
koszula- Cubus
spodnie- H&M
biżu- Sfera, Reserved, H&M

12.09.2010

Country-city-retro mix

Niniejszym inauguruję sezon ubierania się "na cebulkę". Dziś było tak ciepło, że "cebulka" zredukowała się do trzech warstw, ale zwykle pojawia się jeszcze parka, szal i grube skarpety. Tak bardzo lubię warstwowy styl, że gdybym założyła tylko sukienkę, a nie dodała jakiegoś kardigana, szalika albo chociażby paska, czułabym się nieubrana. Wyjątkiem są upały- wtedy zdecydowanie preferuję styl jednowarstwowy. No i jest jeszcze jeden cebulowy aspekt- można miksować, czym szafa bogata, a wszystko i tak w jakiś sposób do siebie pasuje.







marynarka- sh (H&M)
koszula- sh (Wrangler)
spodnie- Jane Norman
torba- C&A
t-shirt- H&M
pasek- Zara

11.09.2010

... can't decide what to wear...

Konsekwencja to cecha, która raczej nie jest moją mocną stroną. Dotyczy to szczególnie mojego sposobu ubierania się. Jednego dnia podobają mi się spodnie dzwony, drugiego- romantyczne sukienki w kwiatki, a już za tydzień- sportowa, szara bluza. Ciężka sprawa dla mojego portfela i mało pojemnej szafy:(
Dzisiaj był właśnie dzień sportowej bluzy o trochę nietypowym kształcie, ale bardzo przytulnej, z dużym potencjałem w kwestii dogrzewania jesienią i "kombinowalności" z innymi elementami mojej garderoby. W tej odsłonie bez kombinowania, czyli w klasycznym towarzystwie białego t-shirta, dżinsów i dużego naszyjnika.





bluza, dżinsy- H&M
naszyjnik- Sfera
buty- Ryłko
pierścionek- H&M

5.09.2010

Back to the '70ies

Jeszcze wczoraj wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że jak najszybciej powinnam zakupić kalosze i solidny parasol i byłaby to moja najlepsza inwestycja sezonu. Dzisiaj mogłam powrócić do marzeń o zamszowych botkach na koturnie:)
Jak widać, cała jestem już jesienna, chociaż przez cały tydzień bardzo opierałam się jesieni i uparcie pomykałam do pracy bez skarpetek z odsłoniętą kostką. Cieszę się, że znowu powraca moda inspirowana latami siedemdziesiątymi. Bez obciachu można nosić spodnie z rozszerzanymi nogawkami, trapezowe spódnice za kolano, golfy i koszule w kombinacji z dzianinowymi kamizelkami:)






spodnie- Mango
koszula, pierścionek- Sfera
kurtka- Bershka
pasek- sh
torba- e-bay