Strony

30.04.2010

Back to dots

Ostatnio miałam na sobie groszki w wieku lat szesnastu. Z dumą nosiłam czerwoną sukienkę w kolorowe kropki do momentu, aż pewien chłopak stwierdził, że wyglądam w niej dziecinnie. Obraziłam się wtedy śmiertelnie na niego i na groszki:( Sporo czasu minęło i ten wzór znowu pojawił się w mojej szafie. Teraz w dużo bardziej dojrzałej wersji: buty na bardzo dorosłych obcasach, poważna marynarka, odkryte przeze mnie dopiero po ukończeniu lat osiemnastu- czerwona szminka i czerwony lakier do paznokci.







t-shirt, dżinsy- H&M
marynarka, torebka- sh
buty- Stradivarius

25.04.2010

Saturday morning

W sobotni poranek miałam taki ambitny plan, że ubiorę się ładnie i oryginalnie, czyli stworzę zestaw bardziej skomplikowany niż dżinsy, t-shirt i kardigan. Tak długo debatowałam przed szafą, że w końcu zabrakło mi czasu (kątem oka widziałam już, że Fotograf próbuje cichaczem wymknąć się z domu) i wyszło jak zwykle, czyli są dżinsy, bluza i marynarka. Strój dzienny i codzienny:)





marynarka- Vero Moda
dżinsy, kokardki- H&M
bluza- New Look %
broszki-kapsle- Decobaazar
pierścionki- Parfois


22.04.2010

Beige beige beige

Od kilku dni prześladuje mnie beżowy trencz. W różnych wcieleniach: krótkich, dłuższych, jedno- lub dwurzędowych, w jaśniejszym lub ciemniejszym odcieniu pojawia się dosłownie wszędzie- na przystanku, w tramwaju, w warzywniaku... Wygląda na to, że co druga Polka ma go w swojej szafie. Nie będę więc szczególnie oryginalna, jeśli pokażę, że też mam beżowy trencz. A co!
Nie mogę nie wspomnieć o mokasynach, które jak beżowy trencz należą do kategorii "wiecznie żywych". Miałam już kiedyś podobne buty. Były cudownie wygodne i dzielnie mi służyły. W czasach studenckich przemierzyłam w nich pieszo wzdłuż i wszerz prawie cały Wrocław. Mam nadzieję, że ta nowa para nie zawiedzie i po miesiącu nie wyląduję z nimi u szewca, jak to ostatnio mi się zdarzało.
A tak na marginesie: mam obsesję na punkcie odpadających obcasów. Parę razy już mi się to przytrafiło i przez pół miasta musiałam wracać w jednym bucie albo szukać obcasa po omacku gdzieś na ulicy. Akcja "na mentosa" niestety się nie sprawdza:(









trencz- Mango %
spodnie, tunika- H&M
pasek, kopertówka- sh
buty- Pull&Bear

19.04.2010

Refleksyjnie...

W ostatnim tygodniu nie zamieszczałam żadnych postów, bo trudno byłoby mi pisać o tym, że wiosna..., że coraz cieplej..., że założyłam to, a kupiłam tamto... Na chwilę wszystkie te rzeczy straciły znaczenie. Żałoba minęła i życie wraca na swoje dawne tory. W radiu zaczynają grać weselsze kawałki, telewizja znowu wyświetla komedie, ploteczki o gwiazdach uaktywniają się w internecie..., a mnie nadal ciężko powrócić do lekkiego, żartobliwego blogowego tonu.
Zdjęcia nie przedstawiają jakiejś szczególnie skomplikowanej koncepcji odzieżowej, więc ten jeden raz pozostawię je bez komentarza.








t-shirt, spódnica- Orsay
kominy- H&M+ Cubus
buty- Zara outlet
bransoleta- pożyczona od Mamy:)
wdzianko- Miss Selfridge
ramoneska- Vero Moda

5.04.2010

Soldier girl na przepustce

W krótkich, żołnierskich słowach sytuacja przedstawia się następująco: są święta, czyli nicnierobienie, pyszne jedzenie i długie, rodzinne rozmowy. Ilość pochłoniętych kalorii zdecydowanie nie sprzyja twórczemu myśleniu i podkreślaniu talii paskiem, więc wspomnę tylko, że zestaw jest sprzed tygodnia i dzisiaj nosiłam tę sukienkę w wersji bez paska.
Życzę Wam jak najprzyjemniejszego spędzenia świątecznego czasu i miłego tygodnia poświątecznego:)







sukienka- Vero Moda %
pasek, kurtka- Orsay
płaszcz- F&F
torebka- sh