06.06.2010

Moda łączy pokolenia

Kiedy byłam dzieckiem, jednym z moich ulubionych zajęć było myszkowanie w szafie Mamy. Intrygowała mnie zawartość wieszaków i półek; ciągle kombinowałam, co by tu sobie wypożyczyć... Odwiedziny u Mamy rozpoczynam więc zawsze od rekonesansu lodówki i sprawdzenia, czy w szafie nie pojawiło się coś nowego. (Ale sza! Mama o tym nie wie.)
Uwielbiam jej opowieści o tym , co nosiła w młodości. DIY było na porządku dziennym: beżowe sandały własnoręcznie przelakierowane na różowo, tenisówki farbowane pod kolor rajstop, sandały przerabiane na rzymianki, spódnice szyte z farbowanych pieluch tetrowych, półbuty z dorabianą u szewca grubą podeszwą, damski garnitur uszyty z męskiego, itp... W tych wszystkich szalonych pomysłach wspierała ją Babcia (duchowo i krawiecko), a sąsiadki kiwały z dezaprobatą głową, co też to dziewczę znowu na siebie założyło. Żałuję bardzo, że nie mam prawie żadnych zdjęć przedstawiających szaleństwa modowe mojej Mamy:(
Na zdjęciach poniżej zestawy z weekendowej wyprawy, czyli wygodnie i klasycznie z dżinsowym motywem przewodnim.






Mama: koszula- Zara, pozostałe- no name
koszula, t-shirt- H&M
torba- New Yorker
buty- Primark

24 komentarze:

  1. Wbrew pozorom nasze mamy miały niezłe pole do popisu wobec wyzwań, które przed nimi stały:) No i teraz widzę po kim masz styl no i.. po kim jesteś taka ładna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie razem wyglądacie, bardzo spójnie;)
    moja mama hmm tu mogłabym się rozpisać na temat co nosiła i co nosi.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak nasze mamy z pewnością były o wiele, wiele bardziej kreatywne niż my:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojj tak! mamy to jest kopalnie wiedzy DIY ;) w ich czasach dostepu do sklepow nie bylo wiec stety niestety musialy sobie radzic same ;)

    pozdrawiam,
    www.king-cock.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak moja mama mi też opowiada, że to sobie szyła, a tamto na drutach zrobiła.. :)A wy z mamą wyglądacie super, świetna koszula!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie dobrałaś sobie bluzkę + koszulę.
    No i pięknie razem z mamą wyglądacie. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny blog, a jestem tu pierwszy raz...

    Bardzo dobrze z mamuśką wygladacie, poba mi sie jak połączyłąs kolory i wzory.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie opowieści i trochę tęsknię do tamtych czasów. Jak byłam mała mama robiła mi super bluzki na lato właśnie z pieluch i były super wygodne. Obie wyglądacie świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurcze ale masz szykowną mamuśkę fajnie razem wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jesteś bardzo podobna do swojej mamy:) gdybyś jednak znalazła jakieś fotografie, to koniecznie opublikuj, bardzo mnie te wizje zafrapowały. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale ładnie razem wyglądacie, no i faktem jest to, że nasze Mamy to bardzo kreatywne kobietki, musiały sotie radzić w jakże monotonnych czasach, które jednocześnie dzięki nim były barwne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie jest i bylo podobnie, zagladanie do maminej szafy zawsze konczy sie wynalezieniem jakiejs ciekawej bluzeczki czy spodniczki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna kobieta z Twojej mamy

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś bardzo podobna do Mamy :) Świetnie razem wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no i proszę, jak ładnie się prezentujecie :)
    widać duże podobieństwo
    a niebieska torba worek - kapitalna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz niezwykle stylową mamę, pięknie się obydwie prezentujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. pierwsza klasa takie zdjęcia z mamą :) strasznie podoba mi się Twoja koszula.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj tak, DIY w tamtych czasach było obowiązkiem jeśli chciało się ciekawie wyglądać.


    Twoja mama ma fajną koszulę na sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super pomysł!!! Fajna mama!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. wow, you and your mom have style!

    OdpowiedzUsuń
  22. Swietnie wygladacie! A ta koszula kwiatowa - boska! :)

    OdpowiedzUsuń