31.08.2009

Trochę granatu...

Pogoda dopisuje, więc za wcześnie jeszcze na prawdziwie jesienne klimaty. Trochę granatu jednak nie zaszkodzi. Kiedyś nie tolerowałam tego koloru, bo jak większości osób, które załapały się jeszcze na poliestrowe mundurki, nie kojarzył się zbyt pozytywnie. Na szczęście męczyłam się w nim tylko jeden rok. Inne wspomnienia ze szkoły mam już całkiem miłe, bo należałam do tych dziwnych dzieci, które uczyć się lubiły, chętnie chodziły do szkoły i nie mogły się doczekać 1-go września. Upodobanie do września pozostało mi do dzisiaj- to chyba mój ulubiony miesiąc:) Miłość do granatu jest świeża, ale głęboka;)







spódnica w roli sukienki- sh
sweter- Zara %
legginsy, pasek- Orsay
buty- Bronx

17 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemny zestawik. Ciekawy ten sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się , bardzo przyjemny ! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne buty i sweter ;)
    Wrzesień i ja też lubię, ostatnio coraz bardziej.. Jednak nic nie pobije (może i trochę już przereklamowanego) maja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi się podoba jak obwiązałaś się paskiem:-) no i spódniczka super!

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie wykorzystywac spodnice jako sukienki...swietnie w niej wygladasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham warstwy, mix wzorów i kolorów. Wyglądasz świetnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie bardzo przemyślanie i na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super legginsy, uwielbiam takie połączenie kolorów!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm nie ma to jak granat....

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi sie ten sweterek

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam prawie taki sam sweter!!! Hahahah :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tak generalnie, bardzo podoba mi się Twój sposób ubierania:) i bardzo lubię wrzesień:)

    OdpowiedzUsuń
  13. MissPlayground: dzięki i wzajemnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Granat to jeden z moich ukochanych kolorow:))
    Swietnie sie prezentuje! NO i sukienka-spodnica piekna:)
    :*

    OdpowiedzUsuń