25.03.2009

W parku w parce

Mogłabym też zatytułować "W stroju rybaka/leśnika/itp.". Parka w kolorze khaki podobno takie wywołuje skojarzenia, podobno wyjątkowo niekobieca jest. Mnie się podoba i basta. Wygodna szalenie, maskuje wszystko, co należy zamaskować i to, co nie należy też przy okazji. Ta druga cecha niekoniecznie jest pożądana. Kurtka nóg nie zakrywa, więc tyle można pokazać.
Na razie w wersji z małą czarną, która okazała się tak mała, że nie widać jej na zdjęciu;) Było potwornie zimno, dlatego fotki migiem pstryknięte i trochę niedbale. W niedługim czasie parka wystąpi w parze ze zwiewną sukienką.







parka- H&M %
chusta- sh

4 komentarze:

  1. nigdy nie byłam przekonana do tego typu kurtek ale oglądając szafiarskie blogi stałąm się ich fanką :) może nie są kobiece, ale dodają charakteru ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Choruję ostatnio na taką parkę. Uważam, że jest boska. Gdybyś chciała się jej pozbyć, jestem pierwsza w kolejce?

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahah też tak myślałam o parce do czasu... aż jej sama sobie nie sprawiłam:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobne parki są w Orsay'u i w Zarze.

    OdpowiedzUsuń