Jednym z najczęstszych tematów moich "wywodów" na blogu są kolory. To one wyznaczają dla mnie modowy nastrój sezonu i są prostym sposobem na odświeżenie garderoby. Starzeją się wolniej niż wzory, które bywają kaprysem jednosezonowym. Mają też tę cudowną zaletę, że co jakiś czas wracają. Wtedy wystarczy pogrzebać trochę na dnie szafy i może się okazać, że najmodniejszy kolor mamy już w swoim repertuarze garderobianym, np. miętowe spodnie:-)
koszula, naszyjnik- H&M
spodnie- Orsay
torba, buty- Zara
okulary- Fossil
