Strony

29.01.2012

Freeeezing....

Wieść niesie, że minus na termometrze zagości na trochę dłużej. Nie napawa się mnie to optymizmem, ale narzekać też nie będę. Z domu wychodzić muszę, urlop w ciepłych krajach w najbliższym czasie raczej się nie szykuje, więc trzeba się jakoś przystosować i przetrwać. Do wiosny już tylko 50 dni, jak niektórzy pilnie donoszą:-)
W ramach radzenia sobie z mrozem i urozmaicenia stroju wygrzebałam z szafy czapkę po raz pierwszy w tym sezonie. Parkę testuję w mniej oczywistych zestawieniach niż zwykle, czyli z dzianinową spódnicą ołówkową. No i dogrzewam się sporą dawką koloru pomarańczowego, który podobno ma być kolorem roku 2012. Jakby co, to jestem przygotowana ;-)




spódnica- Gina tricot
sweter- Primark
kurtka- New Yorker
komin, czapka- H&M
rękawiczki- C&A
buty- Aldo
torba- Parfois




22.01.2012

Winter essentials

Codziennie o poranku spoglądam za okno i wypatruję śniegu. Zdecydowanie nie jest to tęskne spojrzenie, a raczej nadzieja, że na zewnątrz nadal szaro i buro, a najlepiej sucho. Jeśli już biały puch, to tylko w górach. Jeśli już w mieście, to gdy można zaszyć się w domu z książką, kubkiem gorącej czekolady i podziwiać śnieżny krajobraz zza szyby.
Z taką zimą, jaka na razie króluje, radzę sobie nieźle. Parka z futerkiem sprawdza się idealnie- stanowczo wygrywa z każdym innym okryciem wierzchnim. Obowiązkowo duży komin i ciepłe buty na koturnie. Mój ulubiony patent w tym sezonie to koszula ze swetrem. Niby nic nowego, a cieszy;) Dopóki nie dopadną nas siarczyste mrozy i głębokie śniegi, taki zestaw będzie numerem jeden:-)



kurtka- New Yorker
spodnie- Stradivarius
buty-Aldo
koszula, komin- H&M
torba- no name
sweter- Topshop


W bonusie dużo koloru i pozytywnych emocji na najbliższy tydzień od Fotografa:-)))




12.01.2012

Deep green

Niniejszym postem kończę rekordowo długą przerwę w blogowej działalności. Pilnie donoszę, że żyję, mam się całkiem nieźle i nie straciłam zainteresowania modą. Mobilizacja i wena modowa w 2012 dopisują, więc jeśli tylko mój czas, fotograf i pogoda jakoś się zgrają, zdjęcia powinny pojawiać się częściej.
Na dobry początek- skromna, mała zielona. Z powodzeniem konkuruje z małą czarną, bo można jej charakter zmieniać biżuterią i innymi dodatkami; żakiet zastąpić futerkiem, a wieczorem wymienić np. na cekinowe wdzianko. No i prawie na pewno nie spotka się dziewczyny w tej samej sukience, bo zielone egzemplarze występują w przyrodzie zdecydowanie rzadziej niż czarne:-)





sukienka, cekiny, futerko- no name
pasek- sh
buty- Topshop
bransoletki- H&M