Wieść niesie, że minus na termometrze zagości na trochę dłużej. Nie napawa się mnie to optymizmem, ale narzekać też nie będę. Z domu wychodzić muszę, urlop w ciepłych krajach w najbliższym czasie raczej się nie szykuje, więc trzeba się jakoś przystosować i przetrwać. Do wiosny już tylko 50 dni, jak niektórzy pilnie donoszą:-)
W ramach radzenia sobie z mrozem i urozmaicenia stroju wygrzebałam z szafy czapkę po raz pierwszy w tym sezonie. Parkę testuję w mniej oczywistych zestawieniach niż zwykle, czyli z dzianinową spódnicą ołówkową. No i dogrzewam się sporą dawką koloru pomarańczowego, który podobno ma być kolorem roku 2012. Jakby co, to jestem przygotowana ;-)
W ramach radzenia sobie z mrozem i urozmaicenia stroju wygrzebałam z szafy czapkę po raz pierwszy w tym sezonie. Parkę testuję w mniej oczywistych zestawieniach niż zwykle, czyli z dzianinową spódnicą ołówkową. No i dogrzewam się sporą dawką koloru pomarańczowego, który podobno ma być kolorem roku 2012. Jakby co, to jestem przygotowana ;-)






